sobota, 17 listopada 2012

rozdział 2 ;>


Weszłam do środka z papierosem bo nie miałam zamiaru stać z nimi na dworze. Usiadłam na łóżku i mocno się zaciągnęłam. O tak, lubię to. W sumie to nie wiem dlaczego. Przecież to szkodliwe czy coś. Ogólnie to nie wiem czemu ja zaczęłam palić. Towarzystwo z osiedla tak na mnie działało. A tata zawsze powtarzał że jak raz spróbuję to się uzależnię… No i mam. Ale gorsze rzeczy się w życiu robiło. Ale lepiej nie mówmy o tych gorszych rzeczach. Teraz jest teraz. Teraz jestem w raju. Teraz mam na głowie pięciu idiotów. Teraz idę na plaże. Skończyłam palić a kiep wrzuciłam do popielniczki stojącej na toaletce. Hmm… Pokój dostosowany idealnie do moich potrzeb. Wyjęłam potrzebne rzeczy z walizki i weszłam do łazienki. Na początek wzięłam orzeźwiający prysznic. Po wyjściu wytarłam się dokładnie i założyłam KLIK . Włosy związałam w kucyka. Wyszłam z pokoju i zamknęłam go. Ruszyłam wprost na kreteńską plaże. Zamówiłam sobie drinka w barze przy plaży i rozpoczęłam szukanie wolnego leżaka. Gdy go w końcu znalazłam, zdjęłam bluzkę i ułożyłam się wygodnie na brzuchu. Było mi tak cudownie. Słońce muskało moje ciało, które było tak wspaniale rozgrzane. Czułam się tak świetnie że nawet nie zauważyłam kiedy usnęłam. Miałam dziwny sen ale nie ważne. Obudził mnie czyjś dotyk na mojej skórze i uczucie że unoszę się do góry. Otworzyłam oczy i zobaczyłam buzię nikogo innego jak chłopaka z lotniska. Trzymał mnie na rękach.
- Co ty robisz, mogłabym zapytać? – spojrzałam na niego unosząc jedną brew do góry
- A jak myślisz? – zaśmiał się i zaczął biec w kierunku wody
- Ooo nie! Nawet się ni…
Nie zdążyłam dokończyć bo już byłam pod wodą. Niby morze było ciepłe, ale przez moje rozgrzane ciało i tak było mi zimno. Wynurzyłam się z wody, a cała piątka chłopaków miała za mnie niezłą bekę. Zdenerwowana wskoczyłam na plecy chłopakowi z blond pasemkiem i próbowałam go podtopić. Gdy wreszcie mi się udało zaśmiałam się triumfalnie.
- Teraz to pożałujesz, mała – powiedział po wyłonieniu się z wody
Zaczęłam się powoli od niego odsuwać. Zmierzyłam wzrokiem pozostałych chłopców. Wszyscy patrzyli na mnie z dziwnymi uśmieszkami. Nagle zaczęli biec w moim kierunku. Zaczęłam piszczeć jak mała dziewczynka i uciekać przed nimi. Oczywiście biegliśmy w wodzie i nie dało się biec szybko. Pewnie wyglądaliśmy idiotycznie, ale w tym momencie nie obchodziło mnie to. Dość szybko mnie dogonili. Otoczyli mnie i zaczęli chlapać wodą. Piszczałam jeszcze głośniej. Starałam się ich chlapać ale to nic nie dawało. Ja byłam jedna a ich pięciu. Pomyślałam trochę i zanurzyłam się pod wodę. Po chwili wynurzyłam się z powrotem i zaczęłam trzepać włosami jak pies i chlapać chłopaków. Oni zakrywali oczy, a ja skorzystałam z okazji i wymknęłam się im. Zaczęłam biec w stronę brzegu. Wywaliłam się po drodze milion razy, ale tym razem nie zdążyli mnie dopaść. Wyszłam na brzeg. Wycisnęłam włosy, z których polał się strumień wody. Usiadłam na piachu i patrzyłam jak chłopaki idą w moją stronę. Wyszli z morza a ja krzyknęłam :
- Idioci! Przez was jestem cała mokra!
- No wiesz tak działa woda – zaśmiał się chłopak o blond włoach
- Co ty nie powiesz blondasie?! – zmierzyłam go wzrokiem
- Nie złość się mała – chłopak z pasemkiem puścił mi oczko
- Nie chce mi się z wami rozmawiać! Idę na leżak! – odwróciłam się
- Suuuuuue! – krzyknęli wszyscy
- Coooo?!
- Zostaaaaań!
- Nieeee!
- Prosiiiiiimy!
Zignorowałam ich i poszłam w stronę leżaka. Wytarłam się dokładnie ręcznikiem i znowu położyłam się na plecach, założyłam okulary przeciwsłoneczne i wpatrywałam się w niebo. Nagle nade mnie zrobił się cień. Zdjęłam okulary i usiadłam na leżaku.
- Czego wy ode mnie chcecie?
- Ja to bym chciał buziaka – powiedział chłopak o jasnobrązowych włosach i błękitnych oczach po czym poruszył śmiesznie brwiami
- A ja to bym chciała się od was uwolnić – oznajmiłam z szerokim uśmiechem
- Ooo… To ci się nie uda – zaśmiał się brunet z orzechowymi oczami
- A powiesz mi czemu? – spojrzałam na niego unosząc brwi
- Bo spędzimy razem caaaałe wakacje – wyszeptał mi wprost do ucha chłopak z burzą loków
- Tylko nie to! – złapałam się za czoło
- O taaaak! – zaśmiał się blondyn
- Calutkie wakacje… – rzekł chłopak z pasemkiem
- W pokojach obok siebie…
- Razem przy posiłkach…
- I na plaaaży…
- A teraz, mała, idziesz z nami na kolacje – ten z pasemkiem wyciągnął rękę w moją stronę
- Na kolacje idę, ale niestety nie z wami – uśmiechnęłam się po czym wstałam i zaczęłam zbierać swoje rzeczy
- Daj, pomożemy ci – niebieskooki wziął ode mnie torebkę, a ten z loczkami ciuchy
- Dajcie to – powiedziałam wyciągając ręce w ich stronę
- Ale przecież idziemy w jedną stronę - odpowiedział jeden z nich
- Dajcie to – oznajmiłam stanowczo – Poradzę sobie sama
- Ale…
Zignorowałam ich i wzięłam od nich swoje rzeczy. Rzuciłam na nich oskarżycielskie spojrzenie i ruszyłam w stronę hotelu. Odwróciłam się i popatrzyłam na chłopaków kątem oka. Stali i wpatrywali się we mnie. Ale… Mnie to nie obchodziło. Szłam dalej aż w końcu doszłam do pokoju. Weszłam do środka i rzuciłam moje rzeczy na łóżko. Musiałam wziąć prysznic bo cała śmierdziałam wodą morską. Jak mówiłam tak też zrobiłam, a przy okazji umyłam włosy. Po wyjściu dokładnie je wysuszyłam i pozostawiłam rozpuszczone. Ubrałam się w KLIK . Zrobiłam lekki makijaż po czym ponownie wyszłam z pokoju. Tym razem skierowałam się do restauracji. Weszłam do pomieszczenia i rozejrzałam się. Wszędzie było pełno jedzenia. Fajnie że ja tu miałam schudnąć. Cóż, nie uda mi się. Wzięłam do ręki talerz i zaczęłam obchodzić bufet dookoła. Nałożyłam sobie kawałek pizzy i frytki. Do tego nalałam sobie Coca-coli. Potem zaczęłam szukać miejsca. Większość stolików była zajęta, a moje poszukiwania nie wychodziły zbyt dobrze bo co chwile ktoś zajmował mi wolny stolik.
- Mała! Chodź do nas! – usłyszałam z końca Sali
Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam piątkę idiotów szczerzących się do mnie i machających w moją stronę. Parsknęłam śmiechem po czym zaczęłam iść w ich stronę. Co mi tam, usiądę z nimi. Lepszego miejsca nie znajdę. Jedna kolacja mnie nie zbawi. Położyłam swój talerz na serwetce, a szklankę obok niego. Zajęłam miejsce u szczytu stołu. Naprzeciwko mnie siedział Blondasek, a po obu moich stronach Pasemko i Niebieskooki. Loczek i Orzeszek siedzieli obok nich. Skoro nie znam imion ponadawałam imion ponadawałam im wszystkich przezwiska. Mistrz ze mnie, nie powiem że nie. Ale imiona musze poznać bo chyba na serio będą mnie prześladować przez cały miesiąc.
- O, zaszczyciłaś nas swoją obecnością – zaśmiał się Niebieskooki. Ten to chyba jakiś żartowniś. Zawsze musi mi coś dopowiedzieć.
- Jakie to było śmieszne wiesz? – powiedziałam zła na siebie że tu usiadłam
- Sue, nie denerwuj się tak już – uśmiechnął się do mnie ciepło Orzeszek. Słodki jest. Zdecydowanie za słodki. No ale nie przeszkadza mi to.
- Dobra – odburknęłam
- To co powiesz? – spytał Pasemko
- Może wy mi coś powiedzcie? – zmierzyłam ich wzrokiem
- A co chcesz wiedzieć? – zapytał Loczek
- Jak macie na imię?
- Harry – odrzekł mi lokaty
- Niall – Blondas puścił mi oczko
- Louis – uśmiechnął się Niebieskooki
- Liam – oznajmił Orzeszek
- A ja Zayn, mała – Pasemko wyszczerzył się
- I tak nie zapamiętam, ale dobrze wiedzieć – zaśmiałam się po czym wzięłam gryz pizzy
- Dobre? – spytał Orzeszek
- Nawet bardzo – uśmiechnęłam się
Po skonsumowanym posiłku jeszcze trochę siedzieliśmy i gadaliśmy. Dowiedziałam się sporu rzeczy na ich temat. Jeszcze nie bardzo pamiętam imiona, ale staram się je zapamiętać. Na razie nazywam ich pseudonimami. Po wspólnie zjedzonej kolacji wiem już że każdy z nich pochodzi z innego zakątka Wielkiej Brytanii, a poznali się na wakacjach kilka lat temu. Ich rodzice się zaprzyjaźnili i jakoś tak wyszło że co roku gdzieś razem wyjeżdżają. Też im trochę o sobie mówiłam. Ogólnie wieczór był bardzo miło spędzony. Zaczynam się cieszyć, że poznałam tą piątkę idiotów.

___________________
Drugi rozdział :)
Troszkę się rozkręca ;p
Podoba się? 
Mam nadzieję, że tak! :D
Komentujcie, bo to mnie motywuje do pisania :))

9 komentarzy:

  1. no sie rozkręca akcja coś myśle że coś Zayn będzie próbował :D czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne, super, zajebiste <3 chce więcej !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Aww<3 Świetny rozdział, bardzo mi się podoba :) Czekam na następny:)

    http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi ;P
    Piszesz tak...na luzie. Nie piszesz jak jakaś pisarka, która pisze o poważnych rzeczach, tylko piszesz tak, aby tekst był łatwy do zrozumienia. Piszesz tak jakbyś tam była i na prawdę ich poznała, ale nie jako fanka tylko jako dziewczyn ana wakacjach. Tak prostym pismem, że na pewno wszyscy rozumieją o co chodzi. I powiem ci, że to jest wspaniałe. Świetnie to wszystko opisujesz i myślę, że napiszesz jeszcze mnóstwo wspaniałych rozdziałów, takich jak ten.

    Co do treści...
    Po pierwsze: Trochę dziwi mnie, że oni tak od razu ją chlapali i wgl. bawili się z nią, a nawet jej nie znali, no chyba, że z opowieści Zayna. Ale jest ok.
    Po drugie: Bardzo, bardzo, ale to baardzo cieszę się, że jest tak dużo o Zaynie, ponieważ to jego najbardziej kocham. (W sensie jak fanka)
    I po trzecie: Cieszę się, że piszesz takie długie rozdziały. ;)

    Ps. Proszę, zrób jakąś fajną akcje z Zaynem ;P

    Pozdrawiam. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + Zapraszam do siebie:
      http://kate-and-one-direction.blogspot.com/

      Usuń
    2. Powiem szczerze, że czytając Twój komentarz to aż łza mi poleciała . Hahah, wiem, to głupie :) Ale, jejku, dziękuję Ci, że tak myślisz, naprawdę . Jestem Ci bardzo wdzięczna za tą opinię . Jest dla mnie bardzo ważna, naprawdę! Obiecuję, że z Zaynem będzie się działo baaardzo dużo ;> I postaram się żeby rozdziały były jeszcze dłuższe! Poprawiłaś mi humor tym komentarzem :))) ;*

      Usuń
  5. Haha fajne pseudonimy hah "orzeszek" ;D Masz wielki talent i to widać po tym jak piszesz, masz dużo pomysłów i potrafisz je dobrze oprawić a to nie łatwe więc tylko pozazdrościć ;) Rozdział jest świetny <3

    I zapraszam do siebie : http://tellmealiexe.blogspot.com/
    http://unexpectedloveisclose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny! Podoba mnie się styl pisania, jaki reprezentujesz. A fabuła.... BoMbA!
    Wejdź koniecznie do mnie na
    theskiesarethereforyou.tumblr.com
    Tam są linki do moich opo i shotów.

    OdpowiedzUsuń